
1 / 1
93
,21 zł
z 9 szt.
Dostawa
Dostawa od 12,29 zł lub darmowa dostawa od 300,00 zł.SZCZEGÓŁY
ZAPŁAĆ PÓŹNIEJ
SZCZEGÓŁY
Sprawdzony sklep | Kupujesz od firmy
PlanetaRozrywki
SZCZEGÓŁY
Zwroty
30 dni na odstąpienie od umowy
SZCZEGÓŁY

93.21 zł
Parametry
Stan
nowy
EAN
9788397162839
Opis
„- Po ulicy łazi kominiarz z jakimś kwitem. Przegonić go? Sebastian zapytał ojca, co robić. - Kominiarz to dobry znak - stwierdził Marian, który był dziś w doskonałym nastroju. - Trzeba złapać się za guzik i pomyśleć życzenie. A ja mam dzisiaj życzenie zarobić pół bańki dolarów. Nie przeganiać. Po chwili kominiarz wszedł na posesję Mariana. Przez otwartą bramę, kątem oka zerknął na dwóch bandytów siedzących w golfie, którzy uważnie mu się przyglądali. Kiedy był już na schodach, otworzyły się drzwi, w których stanął Marian. - Dzień dobry, okresowy przegląd i czyszczenie kominów - oznajmił kominiarz. - Nie da się podbić papierów, a przegląd zrobić w innym terminie? - spytał Badylarz. - Wie szanowny pan, że pieczątki zawsze można przybić, ale w tamtym roku na skutek zaniedbań zaczadziło się w całym województwie pięćdziesiąt osób. To zajmie dziesięć minut, a panu szanownemu, rodzinie i dzieciom może uratować życie. - No jeśli dziesięć minut, to zapraszam - zdecydował Badylarz. Kominiarz wszedł i poprosił o wskazanie drogi. Kątem oka zauważył Sebastiana i Silnego Staśka siedzących w kuchni. Przyglądali się przybyszowi uważnie. - Może po jednym? - nieoczekiwanie zaproponował Marian. - Ale tylko po jednym, mam jeszcze dzisiaj trzy ulice do zrobienia. Marian zaprosił kominiarza do kuchni, wyjął butelkę żytniej i cztery kieliszki. Nalał wódkę. - No to za kominiarzy i szczęście, które przynoszą - wzniósł toast. - Za nasze zdrowie - odparł kominiarz i wychylił kieliszek wódki. Marian podsunął talerz z zagryzką i nalał drugi kieliszek, ale kominiarz pokręcił głową i oznajmił stanowczo: - Najpierw obowiązki, później na drugą nóżkę. Niech szanowny pan poprowadzi. Marian ruszył po schodach na piętro. Kominiarz poszedł jego śladem. Kiedy byli już na piętrze, przeszli do pomieszczenia przypominającego strych. Na ścianie umocowane były szczeble drabiny prowadzącej na dach. Kominiarz ruszył w górę. Zdjął metalową brechę blokującą właz na dach, i chciał unieść klapę, ale ta nie ustępowała. - Może szanowny pan spróbuje, nie chce puścić - powiedział zrezygnowany kominiarz i zszedł z drabiny. - Spróbuję - odparł Marian - a jak ja nie dam rady, to zawołam syna lub mojego pracownika. To były zapaśnik, silny jak koń. Kominiarz stanął przy drabinie, a Marian ruszył na górę. Kiedy był na drugim szczeblu, zauważył kątem oka, że kominiarz grzebie w torbie i wyciąga pistolet z tłumikiem. Przerażony Badylarz chciał jeszcze spytać, o co chodzi, ale nie zdążył. Tamten wycelował w jego głowę. Ciało króla szklarni i jednego z bossów podwarszawskiej mafii runęło na podłogę. Przybysz pochylił się nad Marianem, jakby chciał sprawdzić, czy na pewno jest martwy. Po chwili był już przy drzwiach strychu”. Fragment książki
* Powyższy opis pochodzi od wydawcy / producenta lub powstał na jego podstawie

Numer oferty: 61960527
Informacje dotyczące bezpieczeństwa i zgodności
Najczęściej kupowane
Nowe produkty